h1

O pieszczeniu NÓG – rady dla mężczyzn.

sierpień 26, 2007

Otóż drodzy panowie, dzięki intymnej rozmowie z małżonką jednego z Panów, chciałbym Wam zwrócić uwagę, na to , że zajmując się UKOCHANYM ciałem waszej NAJMILSZEJ, zapominacie, że ona ma NOGI.

A powierzchnia NÓG jest równa, lub większa od reszty ciała, które to z taką lubością pieścicie. Zatem, nie “odrzucajcie ich na bok” zanim nie wypieścicie każdego centymetra kwadratowego, i wówczas zobaczycie ile traciliście poprzez dotychczasowe zaniedbania. ;)

Serdecznie pozdrawiam z nadzieją, że Wasze związki staną jeszcze mocniejsze.

13 komentarzy

  1. Cóż, pozostaje wybróbować :)


  2. No nie Panie Witoldzie!
    Ja jako kobieta jak spojrzałam na ten rysuneczk pośrodku (zanim nastąpił ciąg dalszy cztania)to pomyślałam pewnie nogi moje wyladują teraz wiszące na żyrandolu :) , :) , bo co to za mężczyzna, któremu trzeba podpowiadać o takich pieszczotach, chyba tylko nastolatek, który jeszcze ‘nie jadł chleba z żadnego pieca”?!
    A tak na marginesie powiedz, co myślisz o takiej pozycji?… Na czatach często czytam tylko o kaloryferach i parapetach!
    Czytam Cię uważnie ;)


  3. pani vanessa,

    1. Proszę zauważyć, że mężczyźni też mają nogi.

    2. Nie jest to PROBLEM wyssany z palca tylko skargi na swoich mężów, szeptane niejednokrotnie do mojego ucha.

    Mogę o tym teraz śmiało pisać, albowiem zakończyłem okres aktywności płciowej i więcej nie zamierzam wykonywać tych nonsensownych ruchów. ;)

    No chyba że sie zakocham /?/ a miłość moja potrafi przezwyciężyć słabość, którą od kilku dni obserwuje z niemałym rozbawieniem, bo ów bojowy onegdaj żołnierz, teraz wygląda wyjątkowo marnie, taki pokurcz zwinięty a gdy go sprowokowałem by się nieco bardziej okazałym pokazał, i choć nigdy nie było sie czym chwalić, to teraz ujrzałem żałosny organik, coś jakby się wytarł do imentu :) , zatem niech odpoczywa w spokoju.

    Zatem, pora swą wiedzę praktyczną przekazywać młodszym, na chwałę ich i Wenery. A ja mogę spokojnie z błogim uśmiecham starego satyra na twarzy, wspominać, wspominać, wspominać…
    A mam co, za co dziękuje wszystkim cudownym pannom, wdową i mężatkom. ;) Bez WAS dziś bym był zgorzkniałym niesympatycznym starcem.

    3. Pozycja nieco męcząca, niewielu mężczyzn potrafi zrobić stójkę na jednej ręce.

    ps. Na czaty nie chodzę, od kilku miesięcy. Wiem z donosów, że podają sie tam za mnie… ;)


  4. uenifeu,

    dzieki za aktywny STOSUNEK.

    Serdecznie pozdrawiam.


  5. Dobrze, ze Pan podziękował tym wszystkim Paniom, ja mimo wszystko im wspólczuję. Zresztą nie tylko im, ale cóż po moim wspólczuciu!? Jeszcze co niektórzy to przyjmą za pomysł wspólczucia mnie, zapewniam nie ma takiej potrzeby, ale kto w to uwierzy w tym ciemnym świecie.
    To koniec moich komentarzy!
    Życzę wiele dobrego w rozwoju nie tylko w wirtualno-literackim ale i osobistym oraz realnym, być może nie ma takiej potrzeby, ale od przybytku głowa nie boli…to moja życiowa maksyma, która nawet zasypiam.


  6. Podobno jestem staruszka, więc co będę się wysilać..jednak odmłodniałam niesamowicie kiedy moja o 10 lat młodsza koleżanka z pracy z okularkami na nosie nie może odczytać tych komentarzy… co za sposób…… :) :D


  7. Podobno jestem staruszka, więc co będę się wysilać..jednak odmłodniałam niesamowicie kiedy moja o 10 lat młodsza koleżanka z pracy z okularkami na nosie nie może odczytać tych komentarzy… co za sposób…… :) :D
    No i jeszcze tak trudno cokolwiek wysłac!!!!
    Zazdroszczę :D powodzenia :)


  8. Robi się śmietnik!!!!! Ja nie będę sprzatać! Madry sprzatacz domyśli się jak być powinno. Pa!


  9. :) pani vanessa,

    szczerze mówiąc nie zrozumiałem… Czego to współczuje Pani “tym wszystkim paniom” ;)

    Czegóż to ONE miały by współczuć Pani?

    Widzę, że dzisiaj widzi Pani świat na CIEMNO, zapewniam Pania, że SZKLANKA jest do połowy PEŁNA.

    Czy ja dobrze rozumiem? Chce mnie Pani porzucić? Ęhhh???

    I widzi Pani… A tak nie dawno temu twierdziła Pani że nie pozwoli mi zdechnąć jak pies pod płotem… ;) A w sumie tak na poważnie, jaka to różnica dla zdechłego psa gdzie zdechł?

    Pozdrawiam Panią serdecznie, namawiając /również wszystkich moich znajomych i przyjaciół/ by co rano zauważali że szklanka jest do połowy PEŁNA, a nie pusta!

    Tak czy inaczej, dziękuję Pani za pani TU obecność.

    Serdecznie pozdrawiam


  10. wchłonięte. Czekam na więcej :)


  11. Paweł Wach ty nie wchłaniaj tylko opowiedz jak było! Czy to co pisze Witold sprawdza sie w praktyce?


  12. jeszcze nie sprawdzalem, narazie tylko wchlaniam wiedze zeby zastosowac ja w najblizszym czasie ;)


  13. opowiesz jak było? :)



Komentarze zablokowane.