
Nowy odcinek Animal Farm II
sierpień 26, 2007Uprzejmie zawiadamiam, że możecie już Państwo czytać nowy odcinek Animal Farm II.
Wystarczy kliknąc TUTAJ

Uprzejmie zawiadamiam, że możecie już Państwo czytać nowy odcinek Animal Farm II.
Wystarczy kliknąc TUTAJ
Komentarze zablokowane.
Blog na WordPress.com.
Theme: Neat.
Wpisy (RSS)
and Komentarze (RSS).
Hmm… przybyłam, oglądam sobie, po pierwsze dziękuję za komentarz i obietnicę powrotów (jeśli nie, to będę gryźć, a co!), czytam sobie, i tak jakoś oderwać się nie mogę
Pozdrawiam, Małgorzata.
latimeria, Karolino?,
witaj serdecznie. Poniższym tekstem, zamieszczonym na Twoim blogu:
http://latimeria.wordpress.com/2007/08/23/slowko-o-naturze-dazenia/
zapraszam do wspólnych wypraw w Ogrody Rozumu
Smakowitą głębie znajduje w tym co piszesz.
Co oczywiście nie znaczy, bym nie zgłaszał uwag, do przypraw których użyłaś do tej potrawy.
Cóż moja miła, spróbujmy przygotować potrawę wykwintną. Zgoda?
Zapraszam do współpracy bo jak na mego nosa, będziemy sobie mieli wiele do powiedzenia.
Zanim spróbuje sie z materią wyżej przestawiona zapraszam do przemyślenia problemu zainspirowanego tekstem M. Teresa na blogu:
http://volter.wordpress.com/2007/08/25/mother-theresa/
Problem dotyczy Z W Ą T P I E N I A.
Oto twierdzę, że ze zwątpienia można wyjść tylko dwiema drogami: w J A S N O Ś Ć – czyli stan pogodzenia sie z samym sobą, a wiec w to, co już znasz.
Lub w C I E M N O Ś Ć – stan niepewności, w nieznane!
Twierdzę, że naturalną /oczywistą/ drogą jest droga pierwsza: Wierze – wątpię – wierze.
Droga druga jest możliwa tylko wówczas, gdy ZAPRZECZAM /!/, nie WĄTPIĘ, tylko zaprzeczam! Wówczas bez problemu, porzucam MYŚL pierwotną, i znajduje INNĄ, nie będącą kontynuacja poprzedniej.
Gdy WĄTPIĘ, nastawiam sie na znajdowanie pozytywnego /potwierdzającego/ rozwiązania w obrębie tej samej MYŚLI, /IDEI?/ i w zasadzie jeżeli takiego nie znajdę, nigdy OWEJ mysli? ideii? nie porzucam.
***
A teraz chwila o tym co czytam u Ciebie – wyzej.
“A już najbardziej na stworzenie z życia arcydzieła, które byłoby warte chwili spokojnego zachwytu.” – czy mam rozumieć, że widzisz życie w kategoriach ESTETYCZNYCH?
Memento mori, przekleństwo za Grzech Pierworodny?, największe draństwo Boga? Natury? – dać człowiekowi ROZUM i wówczas gdy Rozbłyska Pełną Światłością, zabierać mu życie?
Poszukajmy tym upokorzonym ROZUMEM, jakiegoś sensu w tym rozwiązaniu. Natura jest mądra i /prawdopodobnie/ to ona powinna stanowić OSTATECZNY WZORZEC – WYROCZNIE PRAW WSZELAKICH. I rozum nie powinie się z nią spierać, prowadzić wojny tylko sie poddać, AKCEPTOWAĆ.
“Czasem po prostu miewam wrażenie, że ludzie dążą bez celu. By zająć swoje myśli. By nie myśleć o końcu, nie dopuszczać do siebie świadomości śmierci.”
Owo “Dążenie bez celu” w takim ujęciu jest oczywiście działaniem CELOWYM
Serdecznie pozdrawiam
***
Czytajcie PAŃSTWO latimerie…