Skoro juz przeczytales, ostatni akapit usunalem. To wszystko, co moge dla ciebie zrobic. Bylbym wdzieczny, gdybys omijal mojego bloga, tak jak ja twojego.
A z nazwiskiem, to widzisz jest tak, ze najpierw je trzeba miec, zeby bylo co ukrywac.
Pozdrawiam
cóż ci mogę powiedzieć… Zarzuciłeś mi na swoim blogu czyny niegodne a to spam, a to, ze coś wziąłem skądś i nie napisałem skąd.
Ja ci napisałem i wykazałem żeś KIEP!
Ty mi na to, co wyżej! Ze co? Ze niby to tak usunąłes sobie ostatni akapit… Jak mam to rozumieć?
Usunąłeś również mój komentarz.
Oczywiście wolno ci.
Ale jak widzisz słabe to, oj słabe…
TAK czy inaczej ordynuje Ci:
R. S. Robins i J. M. Post “Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści” znajdziesz to tu: http://skaczkiewicz.wordpress.com/
Czy nie warto byś przeczytał te wypisy pod kątem swojego zachowania?
ps.
Jaka jest przyczyna twojego na mnie ataku? Uwiodłem ci żonę?
Skoro tak… Rozumiem. Bądź tak miły pozdrów…
pss.
Bardzo Cie uprzejmie proszę, nie rób nic dla mnie.
HIHI! Panie Witoldzie, proszę na tego osobnika nie zwracać uwagi, ma taki czepliwy charakter.
Zapewne pan zauważył, ze lubi traktować wszystkich z góry.
HIHI,
“A z nazwiskiem, to widzisz jest tak, ze najpierw je trzeba miec, zeby bylo co ukrywac.”
Bystry chłopaczek, chce powiedziec, że ma czy, że nie ma?
Poczytałam go, lubi sie przypisywać do najważniejszych, ale takich to jest miliony. A pan Witoldzie, jest wyjątkowym człowiekiem.
21 lipca 2007 g.13.10
Wiem, co chce tu napisać. Nie wiem czy mi starczy odwagi? uczciwości?
Wiem, że pisze publicznie. Chce stanąć przed WAMI a szczególnie przed NIĄ nago. I nie jest to nagość fizyczna.
Dlaczego chce by to, co pisze było publiczne? Dlaczego chce by najintymniejsze słowa... Nie umiem na to odpowiedzieć wprost. Sądzę, że to, co tu napisze będzie odpowiedzią na to pytanie. Będą to często niespójne notatki, rodzaj dziennika? Zobaczymy.
Poczucie wstydu nie zezwala? Czy aby to ono? Moja matka, spędziła 5 lat swojego życia w w piekle. Mając 19 lat zamknięto ją w niemieckim obozie koncentracyjnym Ravensbrick. Z wyrokiem śmierci sadu niemieckiego spędziła tam 5 lat. Przeżyła. Wiele tak później napisała pamiętnik. Nie było tam szczerości. Opisywała fakty, jakieś zdarzenia, językiem oficjalnym. Bała się otworzyć szufladę do końca. Pisząc wracała w tamte czasy. Bała sie emocji.
Samotność? Czułość?
Jest chyba taki czas, gdy nagle odkrywamy, że żyjemy jakimś rozpędem. Czy Jean Le Rond de ALEMBERT rozważając bezwładność, zauważał co dzieję się z człowiekiem, gdy już żadne siły na niego nie działają? A on sam, stara sie zachować ten stan skupienia? w którym przebywa i lęka się nowego? A Newton: "Ciało spoczywa lub porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym, jeśli nie działa na nie żadna siła lub działające siły znoszą się wzajemnie".
Czy zatem nie warto czasami poddać sie nowemu? Dać sie wytrącić z owego stanu zaakceptowanej samotności?
***
Nie uwierzysz, zawsze marzyłem o zielonej lampie. Takiej na jednej nodze, stabilnie stojącej na biurku. Osłaniającej oczy lecz dobrze oświetlające pole pracy. Zwykle miałem lampy kreślarskie, metalowe konstrukcje ze sprężynami utrzymującymi reflektor w każdej, dowolnie wybranej pozycji. Były zimne i obce. Wyrzuciłem je bez żalu.
***
Nie pamiętam kiedy przestałem się wstydzić czułości. I okazywania i brania. Jeszcze czasami łapię sie na tym, że nie wiem czy wolno, czy miejsce odpowiednie, czy czas po temu, czy nie okaże sie śmieszny, czy nie ośmieszę OSOBY. Zauważam wówczas, że staram sie być bardziej surowy niż mi "w duszy gra". Zakrywać te pokłady czułości, gromadzonej latami... Czy teraz korzystam z tych zasobów? Czy na ich bazie buduje CZUŁOŚĆ nową i jak najszybciej staram sie obdarzyć najbliższą mi osobę?
***
Cykl NIEWIDZIALNI LUDZIE, w oczywisty sposób inspirowany opowiadaniami Italo Calvino, powiększy się zapewne niebawem o trzy nowe opowiadania. Oto intuicje: człowiek zamknięty w przestrzeni której opuścić nie potrafi /nie może?/, człowiek budujący łącza z innym i w nich zagubiony, człowiek tkwiący w fizycznym "jednym miejscu" oglądający krainy nie dane innemu. Czy jest sens to zapisywać? Składać litery, skoro już wiem?
23 lipca 2007 g.04.30
Skoro juz przeczytales, ostatni akapit usunalem. To wszystko, co moge dla ciebie zrobic. Bylbym wdzieczny, gdybys omijal mojego bloga, tak jak ja twojego.
A z nazwiskiem, to widzisz jest tak, ze najpierw je trzeba miec, zeby bylo co ukrywac.
Pozdrawiam
McBor,
cóż ci mogę powiedzieć… Zarzuciłeś mi na swoim blogu czyny niegodne a to spam, a to, ze coś wziąłem skądś i nie napisałem skąd.
Ja ci napisałem i wykazałem żeś KIEP!
Ty mi na to, co wyżej! Ze co? Ze niby to tak usunąłes sobie ostatni akapit… Jak mam to rozumieć?
Usunąłeś również mój komentarz.
Oczywiście wolno ci.
Ale jak widzisz słabe to, oj słabe…
TAK czy inaczej ordynuje Ci:
R. S. Robins i J. M. Post “Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści” znajdziesz to tu:
http://skaczkiewicz.wordpress.com/
Czy nie warto byś przeczytał te wypisy pod kątem swojego zachowania?
ps.
Jaka jest przyczyna twojego na mnie ataku? Uwiodłem ci żonę?
Skoro tak… Rozumiem. Bądź tak miły pozdrów…
pss.
Bardzo Cie uprzejmie proszę, nie rób nic dla mnie.
HIHI! Panie Witoldzie, proszę na tego osobnika nie zwracać uwagi, ma taki czepliwy charakter.
Zapewne pan zauważył, ze lubi traktować wszystkich z góry.
HIHI,
“A z nazwiskiem, to widzisz jest tak, ze najpierw je trzeba miec, zeby bylo co ukrywac.”
Bystry chłopaczek, chce powiedziec, że ma czy, że nie ma?
Poczytałam go, lubi sie przypisywać do najważniejszych, ale takich to jest miliony. A pan Witoldzie, jest wyjątkowym człowiekiem.
ten mcBor, nie ma pomysłu, wiec sie czepia. Jestem pewna, że nie jest pan pierwszy. On po prostu nie lubi ludzi
Hmmm, nie spodziewałam sie takiego obrotu sprawy. No cóż, różne ludziska chodzą po świecie.
Zdumiewające jest to zdanie: “Bylbym wdzieczny, gdybys omijal mojego bloga, tak jak ja twojego.”
Ni chu…a, nie wiem o co człowieczkowi chodzi. Dlaczego mam omijać? Ze niby tak nieciekawie pisze?
Przemysle to.
Niezły jajcarz z tego Bora
porobiło mu sie chyba, pies z nim tańcował!