
Pan jest niestety nudny panie marucha
sierpień 17, 2007Odpowiedź na - zobacz tu – , chyba ostatni to kontakt z gajowym, bo cińkie te rozmowy intelektualnie, oparte na fiksumdyrdum, zatem nudne.
Niech to będzie list pożegnalny. A państwo, jak chcecie to czytajcie maruchę.
Drogi umiłowany marucho,
mam do ciebie pewien żal o to, że taką, a nie inną ksywę przyjąłeś, i nie wiesz, że ten prawdziwy marucha , był zdeklarowanym libertynem.
Drogi marucha, pisząc o sobie libertyn, mam na myśli wszystko to, co wynika z poniższej definicji podanej przez WIEM : http://portalwiedzy.onet.pl/11700,,,,libertynizm,haslo.html
“Libertynizm (z francuskiego libertinisme), nurt światopoglądowy i literacki powstały na przełomie XVII i XVIII w. we Francji i Włoszech, wyrosły z tradycji humanizmu renesansowego, stanowiący jeden z istotnych wątków kultury francuskiej.
Jego reprezentanci wywodzili się z kręgu myślicieli i pisarzy, do najważniejszych zaliczali się: F. La Mothe le Vayer, G. Naudé, Ch. Saint-Évremond.”
Zatem miło by mi było, byś przyjął mnie jako reprezentanta pewnej postawy, którą charakteryzuje akapit poprzedni.
Zatem nie filozofia a postawa.
***
Cóż panie marucha, cieniutko u pana z myśleniem, oj cieniutko…
A jak na katolika, systemu religijnego zasadzającego sie na pracy wyobraźni, po prostu koszmarnie. Zastanawia mnie to, że ktoś o tak bogatym życiu duchowym /wszak choćby zrozumienie Św. Trójcy, wymaga wyobraźni, że ho ho!/, może nie załapać, że przez czyszczenie butów amerykańskim sołdatom, w sposób oczywisty przedstawiałem wszelkie działania zmierzające do obalenia sowietów.
Widzisz pan panie marucha kochany, to była taka przenośnia… ![]()
W cytacie poniższym pan pytasz: “kiedy przyszli ci amerykańscy sołdaci wyzwalać nas od komunizmu? Którędy weszli?”
O! Widzisz pan!!!
Pan tak cudownie mieszasz prawdum i fikcjum, ze można dostać fiksumdyrdym!
Obawiam się, że z tak marną pracą wyobraźni nie jest pan w stanie stawić czoła kanonom wiary, którą jak pan deklaruje pan wyznaje!
***
Czytajmy dalej pana maruchę:
“Wracając do sprawy: no i co, kiedy przyszli ci amerykańscy sołdaci wyzwalać nas od komunizmu? Którędy weszli? Bo jakoś to umknęło mojej uwadze…
Żarty na bok. Gdyby komunizm nie postanowił sam się rozwiązać z powodu niewydolności gospodarczej, Amerykanie do dziś podpisywali by z Sowietami pakty, niewarte ceny papieru na jakim zostały spisane i bredzili duby smalone o “konwergencji”. Wystarczy poczytać książki i wypracowania ich najlepszych sowietologów sprzed 20 lat. Naiwne brednie.”
Czy słyszał pan nazwisko Regan? A Karol Wojtyła? Innych nie wspomnę bo zapewne pan nie zna.
Mój drogi, chcesz mi zatem powiedzieć, ze komunizm sam z siebie, bez pomocy” z zewnątrz, się wziął i sie rozwiązał ??? A to tylko po to by wszelkiego autoramentu maruchom sprawić radość intelektualnego istnienia.
***
Popatrz pan, sugerowałem poprzednio żeś pan agentem sowieckim jest i, do licha, utwierdzasz mnie w tym.
***
Rozumiem, panie marucha, że pewien amerykański urzędnik, powiedział panu na ucho że:
“Zdziwił by się Pan, do jakich informacji miewam czasami dostęp. A o tej, że urzędnicy US of A mają odgórnie narzucone kwoty odrzucania polskich podań o wizę, wiem z pierwszej ręki. Czasami (w głębi duszy zapewne przyzwoity) urzędnik za późno ugryzie się w język wobec Bogu ducha winnego petenta, ha ha!”
Cóż za umiejętność wyciągania informacji? Pan mi chcesz powiedzieć, ze jakaś amerykańska swołocz, urzędas, zdradził panu najtajniejszą koncepcje hamerkańskiego rządu, a to by 10% polaczków upierdzielać… OK! Zgoda, rozumiem że tylko 10% i 11% w grę nie wchodzi.
Jak pan go podszedł??? Panie marucha? czy pan trenował takie sztuczki w KGB?
***
Panie marucha, dziękuje panu za te kilka chwil spędzonych z panem. Czegoś mnie pan nauczył.
Ukazał mi pan sposób myślenia, zasadzający sie na bezmyśli.
A to cud mniemany.
Zastanawiałem, się dlaczego niektórych ludzi nie rozumiem i nie trawie, chyba dzięki panu otrzymałem częściowe wyjaśnienie tego problemu.
Pozdrawiam pana najserdeczniej przekazując panu Znak Pokoju.
a toś panie WITOLDZIE, pojechał po oszołomie. Ręce i nogi opadają gdy sie czyta argumenty maruchy, ale popatrz WITOLDZIE jest czytany. Czytają go, ciekawe czy cokolwiek rozumieją z tego co on pisze. Tyle jadu w tych jego wyrazach i jakiś taki niedorobiony jest.
Haha… To musiało się tak skończyć. I tak długo Pan próbował. Sam próbowałem bardzo usilnie, więc wiem doskonale, że z tym człowiekiem (i znaczną większością jego czytelników/jego innych wcieleń) ciężko jest dyskutować…
doodge,
zrozum, ja tu nowy… Dopiero miesiąc!
Dla mnie spotkanie z maruchą to fascynująca obserwacja, zapewne jeszcze popatrzę na niego.
Ja po prostu nie pojmuje, tego fenomenu, że można operować wyrazami w sposób aż tak odległy od ich znaczenia. Cóż zatem tu mamy? Czy to analfabetyzm, czy manipulacja.
Cóż mi pozostało? Dokształcam sie zatem z psychomanipulacji, pobieram wiedza intensywnie, bo chce zrozumieć… Po prostu muszę pojąc jak takie konstrukty powstają, jak funkcjonują i który to minister edukacji dal dupy, że pozwolił ukończyć kurs czytania, pisania a rozumienia nie.
Bardzo mi to pachnie wpływami ks. proboszcza, który /którzy/ mają taki wpływ na młodych, że pod pozorem zbawienie ich duszy, blokują pewne obszary mózgu.
Czym starszy jestem, tym moje przekonanie o KATASTROFALNYM wpływie kościoła na INTELEKT młodzieży staje sie trudniejsze do obalenia. Zatem przyglądam sie i staram znajdować stałe. Ale to na osobna notkę się kwalifikuje…
Serdecznie pozdrawiam, i zachęcam do lektury:
http://wierszole2007.wordpress.com/biblioteka/r-s-robins-i-j-m-post-paranoja-polityczna-psychopatologia-nienawisci/
Dziwie sie ze wogóle chce sie panu z takim dziwakiem gadac.
Marucha mieszka w Szwecji od ponad ćwierci wieku a wykrzykuje, jaki to z niego patriota. Hipokryta i tyle.