
Zdobywa ale nie niszczy
sierpień 11, 2007“… Jego stosunki z kobietami… …były uczciwe. bo dotyczyły wyłącznie zmysłów, a zmysły w przeciwieństwie do uczuć, nigdy nie kłamią. “”Kobiety – mówi Zweig – pozwalają mu się posiąść, bo i one w pełni posiadają jego, padają mu w ramiona, bo on padł im w ramiona już wcześniej. Daje rozkosz, ciało za ciało, duchem nie jest nikomu nic winny. Rozpala kobiety, ale ich nie pali; zdobywa je, ale nie niszczy; uwodzi, ale nie sprowadza na złą drogę.”" Po stosunku jego partnerki “”nie czują się zawiedzione w swoich platonicznych oczekiwaniach dlatego właśnie, że ten frywolny z pozoru mężczyzna nie żąda od nich innych zapałów jak te, które wiążą się z organami płciowymi, i nie budząc ich uniesień sentymentalizmem wiodącymi w górne rejestry, oszczędza im za każdym razem przykrości rozczarowania. Taki rodzaj erotyzmu jest, być może, miłością niższego rzędu, miłością wyłącznie zmysłową, naskórkową i bezduszną, nie można jednak odmówić jej uczciwości.”" “
Fragment pochodzi z Roberto Gervaso CASANOVA
I cóż państwo na to? Zapraszam do dyskusji.
Miłość niższego rzędu? miłość to miłość, albo jest albo nie ma, a nie jakieś niższe czy wyższe!
Casanova był nieszczęśnikiem niezdolnym do uczuciowości wyższej!
“Dlaczego więc kobiety, te dzisiejsze, nie jego współczesne, żywią do Casanovy taka antypatie? “”Ich wrogość… …płynie z owego niejasnego kobiecego pragnienia, by posiąść mężczyznę i na stałe go zdominować…”" … …Ważne jest, aby nie łudził swojej towarzyszki obietnicami i krętactwami, aby nie szkodził jej moralnie, nie ranił jej dumy.”
z Roberto Gervaso CASANOVA
Antypatie? To wcale fajny koleś. Wole seks bez tych opowiadań o prawdziwej miłości.
“…są to kobiety wszelkiego wieku, pochodzenie, wyglądu. Żadnej nie mówi “nie” i żadna, lub prawie żadna, nie mówi “nie” jemu. Uważa miłość za “szczególny rodzaj ciekawości, która łączy się z instynktem zachowania gatunku”, a rokosz za “sztukę posługiwania sie uciechami z wielką delikatnością i smakowania ich z uczuciem”".
z Roberto Gervaso CASANOVA
Czy owa sztuka “posługiwania sie uciechami z wielką delikatnością i smakowania ich z uczuciem” prowadzi czy nie prowadzi do prokreacji?
Panie Witoldzie!
Są potrzeby ciała i potrzeby ducha.
Można je realizować razem lub rozdzielnie.
Potrzeby ducha można realizować w kościele.
Potrzeby ciała w burdelu.
Nie wiem jak to można by połączyć.
“ciało za ciało” wchodze w to!!!
kosciół i burdel – w jednym człowieku
Wole jak mi wchodzą w ciało, niż w dusze
bez_pruda,
W rzeczy samej?