
Limeryk
sierpień 10, 2007Limeryki zacząłem pisać pod wpływem oglądania rozrywkowych programów w telewizji pod ogólna nazwą Wiadomości, i co istotne, transmisji z obrad Sejmu. Cykl nosi nazwę :
OSZOŁOMOM CHWAŁA
Zachęcam do komentowania rzeczywistości politycznej za pomocą limeryku.
Zatem zaczynamy tekst i rysunki oczywiście moje, zatem
Copyright by Witold Skaczkiewicz 2007
All rights reserved

Raz pewien doktor hałasem przejęty
Wszystkim obcinał scyzorykiem pięty
Ach uważajcie na palce
Wy obrzydliwi padalce
Bo jestem w tej chwili bardzo zajęty
***

Pewien mężczyzna niskiego wzrostu
Na twarzy nie miał zarostu.
I choć zawsze wcześnie wstawał
I myśleniu się oddawał
To wieczorem zasypiał – po prostu.
***

Pewien człowiek o wielkim nosie
Zwykł rano chodzić po rosie.
I mimo tej wielkiej dbałości o zdrowie
Zdrzemnął się kiedyś w przydrożnym rowie.
Bo był on pijany jak zwykłe prosie.
***

Inny człowiek o wielkim nosie
Na jego czubku hodował prosie.
Troszkę mu to przeszkadzało,
Bo prosie ogromnie śmierdziało
I much niemało miewał na nosie.
***

Pewien marszałek z miasta Oszałek
Miał w środku głowy przedziałek.
“Choć z tego nic nie wynika
To taka jest moja taktyka”
Tak sobie myślał ów wielki pyszałek.
***

Ten sam wojskowy marszałek
Obudził się w poniedziałek.
Rękami po głowie maca,
Boże! Jakiego ja mam kaca…
I zginął całkiem mój piękny przedziałek.
cdn…