Każdy kierowca zna ta zasadę, OGRANICZONEGO ZAUFANIA!
Bo proszę Państwa to jest tak, że nigdy nie wiemy kto z naprzeciwka jedzie, i czy ten ktoś jest człowiekiem poważnym, czy oszołomem, który na przykład jest już tak bardzo zmęczony, że drogi nie widzi lecz zamiast zatrzymać sie i uciąć sobie drzemkę, pędzi przed siebie z postanowiłem, że dotrze do domu.
Otóż ta zasada zakłada, że MAM być CZUJNY.
kliknij by powiększyć

Grafika GOYA
Lecz co z OWĄ ZASADĄ gdy, na przykład, jadę AUTOBUSEM, który prowadzi wynajęty KIEROWCA?
Czy obserwując go bacznie, mogę zyskać przekonanie, że jest on w stanie dowieźć mnie do CELU?
Skoro do tego autobusu wsiadłem… To trochę nie mam wyboru. Abym mógł wysiąść musi się zatrzymać; a o tym decyduje ów KIEROWCA.
Zakładając, że koleś zatrzyma sie na moje prośby, wysiądę, i co dalej?
Do celu daleko…
Wsiądę w następny autobus? Tam przecież też KIEROWCA…
ZATEM, nie pozostaje mi nic innego jak tylko usiąść w miarę wygodnie, docisnąć pasy i oddać sie kontemplacji.
Mogę poczynić i inne starania, a to obkładać sie poduszkami, co być może i ma sens jakiś, lecz zapewne zostanę nieźle przez współpasażerów obśmiany, a w najgorszym razie, do wariatkowa odstawiony.
Zatem postanowiłem tak: Skoro do tego autobusu wsiadłem, zakładam, że kierowca zna zasadę OGRANICZONEGO ZAUFANIA. Nie siedzę obok kierowcy, zatem nie widzę wszystkich WYDARZEŃ na drodze tak dobrze jak on. Z tego, że mam wiedzę ograniczoną, wynika iż postanowiłem NIE INGEROWAĆ i nie pouczać kierowcy nawet z tego powodu, że jest RUDY, lub co gorsze wygląda na bliźniaka, a ja rudych nie lubię /trauma z dzieciństwa - rudy kolega mnie zbił, bo go przezywałem ze jest rudy/ a bliźniacy ukradli księżyc
.
Oddając sie KONTEMPLACJI zakładam, że ci co czynią wiedzą co czynią, a nawet gdyby nie, to i tak nie mam innego wyjścia, jak spokojnie czekać na zakończenie podroży.
Nie zależy mi na tym, bym mógł powiedzieć “A NIE MÓWIŁEM”, zatem nie będę spekulował, zresztą i tam mam zbyt mało danych. Wyskakiwanie w pędzie nie wydaje mi się sensowne. Przesiadanie z autobusu na autobus również.
To i spokojnie poczekam…